Kredyty z PKO BP wyłudzali pracownicy i pośrednicy -stracą wszystko?

Katowicka prokuratura regionalna długo prowadziła śledztwo. Aktualnie przeciwko 18 osobom skierowano akt oskarżenia w związku z 38 przestępstwami. 2 osoby to kobiety pracujące w PKO BP, pozostałe osoby to pośrednicy. Proceder miał się rozpocząć 5 lat temu i zakończyć 4 lata temu -czyli bardzo dawno temu mając na uwadze charakter popełnianych czynów. Nie było w tym żadnego geniuszu, zwykłe pospolite fałszerstwa. Wielki sukces śledczych jest wielką porażką sektora bankowego. Wyłudzanie kredytów powinno być ekstremalnie trudne nawet jeśli jest “robione od środka”. Sukces jest ale nie tak duży jak to się opisuje. Majątki podejrzanych zabezpieczono.

Rok temu Dziennik Zachodni informował, że dwie osoby są zatrzymane a następnie wypuszczone za poręczeniem majątkowym – STOP! Były dowody na 900tys. zł na jedną osobę i 800tys. zł na drugą czyli “panie, ukradł Pan milion, wpłaci teraz pan powiedzmy 1/50 tego i idź Pan wolno aż poprosimy ponownie” – drogi Sądzie – żenada.

Teraz jest akt oskarżenia przeciwko 18 osobom jak podaje Bankier. Zabezpieczono majątki i utworzono zabezpieczenia hipoteczne na ich nieruchomościach – brawo, możliwe, że stracą wszystko. Nie sposób oprzeć się wrażeniu, że przez rok odkąd wypuszczono 2 osoby mnóstwo dowodów, ścieżek i tropów zostało zatartych – to się nazywa umożliwianie mataczenia.

Gdyby chodziło o 5tys. zł, może nawet i 50tys to już dawno by każdy ze sprawców siedział.

Komunikat prokuratory przeczytać pod adresem:

http://www.katowice.pr.gov.pl/rzecznik-prasowy/komunikaty-rzecznika-prasowego/284-akt-oskarzenia-w-sprawie-grupy-przestepczej-zajmujacej-sie-wyludzaniem-kredytow-bankowych

oraz poprzedni komunikat:

http://www.katowice.pr.gov.pl/rzecznik-prasowy/komunikaty-rzecznika-prasowego/264-komunikat-prasowy-rp-ii-ds-24-2016

Wyłudzenia kredytów i pożyczek to codzienność dziwi zatem, że buńczucznie chwali się sukcesami, które są i tak jeszcze “w trakcie”. Wypuszczenie osób podejrzanych (z dowodami) o wyłudzenia setek tysięcy złotych z perspektywą na wykrycie milionów nie jest wcale dziwne. Jest złe ale nie jest dziwne. Ostatnio wypuszczono sekretarza generalnego z PO za poręczeniem 0,5mln zł (tak, pół miliona złotych) gdzie są (podobno…) twarde dowody na duże łapówki.

Podsumowanie

Chyba już o tym wspominałem kiedyś ale odnaleźć we wpisach nie mogę: kiedy pracowałem w jednym z dużych banków to wyłudzenia pospolitych nie zgłaszano na policję. Kiedy klienci tracili pieniądze poprzez ataki hakerskie to bank szybko zwracał te pieniądze i klient nawet nie wiedział żadnego śladu włamania. Sądzę, że większość mniejszych przestępstw nie wychodzi nadal na jaw z powodów czysto marketingowych – bankom opłaca się tracić pieniądze (i tak nie są e facto ich) aby nie trafić twarzy.

Wypowiedz się

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.